 |
|
|
 |
Dorobek
Stanisława Strzyżyńskiego jest imponujący: dwanaście zrealizowanych
pomników, kilkanaście modeli-projektów pomnikowych, kilkanaście
rzeźb monumentalnych, około stu portretów, kilkadziesiąt medali
i cykli medalierskich oraz obrazy olejne na płótnie: krajobrazy,
martwe natury, tematy sakralno-kultowe, stanowiące poza-specjalistyczny,
boczny obszar jego praktyki.
Dziedziną
najobfitszej twórczości St. Strzyżyńskiego jest portret rzeźbiarski,
wykonywany, tak jak pomniki i większość medali, na określone zamówienie.
Portret z istoty swej realistyczny, wymaga dbałości o niepopadnięcie
w naturalizm czy idealizm, krepuje artystę zobowiązaniem do weryzmu,
ogranicza swobodę jego wypowiedzi, równocześnie podporzkowuje
zleceniodawcom. Portrety rzeźbione przez St. Strzyżyńskiego są
poprawnymi studiami fizjonomii z ograniczeniem zabiegów o oddziaływanie
pozarzeczowe.
Stosowany
w nich realizm ma wieloźródłowe koncepcje form. I tak odnajdujemy
w nim i portret idealizowany-heroizujący o rodowodzie z klasycyzującej
rzeźby realistycznej, z wyczuwalną, acz odległą, stylistyką Charlesa
Despiau z początku naszego stulecia, ekspresję bliską dziełom
Wilhelma Lehmbrucha sprzed I wojny światowej, a także choć, z
rzadka, sięgnięcia do operowania powierzchnią rzeźbiarską wręcz
impresjonistycznie. Uzależnienie od modela i konwencji portretu
realistycznego rekompensował sobie Artysta tworzeniem studiów
głów nie mających pełnić funkcji portretowych . Jest w nich, niemożliwa
do zastosowania w portretach na zamówienie, swoboda formalna,
synteza, światłocieniowość, wzmożenie siły ekspresji poprzez niedosłowność,
a niekiedy wręcz tylko zamarkowanie podobieństwa.
Realizacje
pomnikowe zobowiązują Artystę do wypełnienia woli i oczekiwań
zamawiającego. Widać to wyraźnie w zbędowickim monumencie "Pamięci
rozstrzelanych rodzin" (1981), w którym nastąpiło wręcz surrealistyczne
połączenie odrealnionej, abstrakcjionizującej formy ludzkich postaci,
stanowiących wysokie cokoły głęboko naciętych w krzyże ciał i
znamionujących unicestwienie, pokrywających je, podlegających
rozkłądowi materii, z wielkimi, realistycznymi, portretowymi głowami.
Tak oto, i to już w czasach, zdawałoby się, nieograniczonej swobody
pełni autorskiej wypowiedzi (jest bowiem rok 1981), Artysta musi
zrezygnować z mierzenia jedności formalnej i stylistycznej dzieła,
co interesująco zaprezentował w nie podlegającej uzależnieniom
serii studiów w cyklu "Rozstrzelanie" (1965), wykorzystanych
w dziele zbędowickim.
Stanisław
Strzyżyński , jak każdy artysta, został stworzony do niezależności;
tak chce tego szczególnie sztuka nowoczesna. Widać to wyraźnie
w jego rzeźbach nie wykonywanych na zamówienie (seria głów koiecych
z lat 60., a wśród nich "niebieska","zielona","czerwona"),
w których mógł pozwolić sobie nie tylko na komfort syntetycznej
niedosłowności formy, ale również na odrealniającą kolorystykę.
Znamienne, że dzieła konkursowe, w których zaprezentował nieskrępowaną
oryginalność i fantazję,
 |
docenione przez jurorów pierwszymi
nagrodami - projekty pomnikó "Apel poległych ku czci pomordowanych
więźniów Majdanka" (1967), "Pamięci wysiedlonych"
(1971) - nie zostały przez decydentów wybrane do realizacji. Wyjątek
stanowi bełżecki pomnik ofiar faszyzmu (1964), przerażjacy odrealnieniem
ludzkich postaci w szokującym widmowością miejscu zagłady: tragiczna
Pieta naszego czasu.
Kazimierz
Parfianowicz
katalog:
"Stanisław Strzyżyński Wystawa z okazji 50-lecia pracy artystycznej"
|
|